30 października 2007
iPhone pod lupą
Pomyślałem, że po trzech tygodniach użytkowania tego telefonu warto wypisać co w nim przeszkadza – bo oczywiście mimo niesamowitej używalności, iPhone nie jest kryształowy. Żeby nie było tylko negatywnie, dodam wszystkie niesamowite funkcjonalności, nie tylko te z filmów na apple.com.
Telefon
Ekran domowy (springboard) iPhone'a nie wygląda jak w innych telefonach – jest to raczej przeskoczenie od razu do menu z ikonkami – tak ma na przykład Nokia. Jest to sympatyczne uproszczenie, ale z tego powodu nie ma się gdzie wyświetlić stan mojego konta. Czas przejść na abonament? ;)
Nie jest jednak tragicznie, dodałem sobie numer sprawdzający ilość PLN-ów w liście ulubionych, a „SMS na ekran” wygląda tak jak sugeruje nazwa – przyciemniona warstwa przesłania wszystko pod + duży klawisz Dismiss. :)
Nie dochodzą do mnie za to SMS-y z Inteligo. Przeczytałem gdzieś, że ma to związek ze sposobem w jaki bank je sygnuje (nie mają numeru, czy jakoś tak), ale nie powinno mnie to obchodzić. Chcę moje SMS-y.
Nie mogę wysłać SMS do więcej jak jednej osoby na raz. Gdy się o tym dowiedziałem miałem komiksowe „WTF” nad głową, ale po chwili zadałem sobie pytanie czy użyłem kiedyś tej opcji na mojej Nokii. Raz? Z drugiej strony fajnie by było ją mieć, ale pytanie wtedy jak wyglądałyby absolutnie przecudne wątki wiadomości rodem z iChata. Mam nadzieję, że Apple wie i w najbliższym update będzie to poprawione.
Formatowanie numerów jest typowo amerykańskie. Tutaj też czekam na polski plik konfiguracyjny, bo mimo że można samemu zacząć kopać w filesystemie, to łatwo coś przez przypadek zepsuć.
Klawiatura
Nie mogę wprost się doczekać polskiej premiery iPhone'a i zripowania dołączonego słownika. Podpowiedzi i korekcja błędów zupełnie, totalnie i absolutnie kopią tyłek. Po paru dniach zacząłem pisać po angielsku (np: na Twittera) tak samo szybko jak na normalnej klawiaturze.
Do tego czasu proponuję jednak zainstalowanie aplikacji (o tym dalej) pozwalającej wyłączać podpowiedzi – w pisaniu SMS-ów i komentasków na blogach Polaków przeszkadzają one znacznie.
Brakuje bardzo możliwości popularnego kopipejsta (Ctrl+C/V), ale nie sądze, aby było to proste do zaprojektowania. Z drugiej strony lupa służąca do przemieszczania kursora jest ekstra. Co jeszcze fajne w klawiaturze – iPhone rozpoznaje typy pól i dodaje specjalne klawisze – .com w pasku adresu (gdzie nie ma spacji) albo @ w polu emaila.
Akcelerometr
Technologia odpowiadająca za zmianę orientacji ekranu po obróceniu iPhone'a jest magiczna, superczuła i w ogóle cool. Jest także ograniczona fizyką – aby zadziałała należy trzymać urządzenie prawie prostopadle do ziemii. Cholerna grawitacja. ;)
Wymiana danych
Przesyłanie plików zostało w znaczny sposób ograniczone. Jeśli nie mamy ochoty bawić się w ssh i inne linuksiarskie wynalazki, to pozostaje nam skorzystać z synchronizacji iTunes albo kilku innych programów (słyszałem że niektóre programy Adobe mogą wgrywać zdjęcia na telefon). Dobrze, że Windows wykrywa iPhone jako aparat cyfrowy i pozwala zgrać nim robione zdjęcia.
Pozostając przy iTunes - jesteśmy przywiązani do jednego komputera. Być może posiadacze iPodów się już przyzwyczaili, ale ja byłem dość mocno rozczarowany. Czyli nie zgramy sobie mp3 na PC w pracy, chyba że na około (patrzy wyżej).
Sam program jest zgrabny i nawet mógłbym się z nim zaprzyjaźnić, gdyby nie nerdowa cząstka mnie śliniąca się na widok czystych czarnych playlist Foobara2k i minimalizmu VLC.
Nie podoba mi się bardzo sposób dodawania okładek (album art) do tracków. Z tego co widzę, są embedowane w plikach. Nie dość, że straszne marnotrawstwo miejsca to jeszcze przekreślenie zasady trzymania oddzielnie zawartości i prezentacji (jak widać nie tylko stronki na tym działają). Jeśli jednak przełkniesz – jak ja – swoje nawyki, śmierdzący windowsowcu ;) to coverflow zmiecie Cię z nóg.
Żeby nie było za różowo - jeśli nie słuchasz muzyki albumami, lub twój ulubiony gatunek nie zawiera się sztywno w pojedynczych CD, to masz mały problem.
Przykładowo moje najulubieńsze dnb jest rozrzucone po 20 pojedynczych „albumach” (bez kolorowej okładki, dodam) gdyż właśnie tak jest Mac-way. Innymi słowy: nie da się wrzucić tracków do „pojemnika”, bez psucia ID3v1. Cóż, pewnie byłbym szczęśliwszy gdybym słuchał RHCP, Incubusa albo innego pop-rocka (przygotowuję się na bycie zjedzonym).
Video
Początkowo uważałem video iPoda i YouTube na iPhone za ciekawostkę. Postanowiłem jednak wgrać ulubione podcasty i przekonwertować film, którego nie mogłem za Chiny Ludowe skończyć. Od tego momentu stanie w kolejkach i podróże komunikacja miejską przestały być nudne. Rozdzielczość ekranu jest niesamowita, kolory aż wypływają. YouTube oglądane przez Wi-Fi korzysta z plików źródłowych, a nie ssącego Flasha. I to się nazywa dopiero telewizja.
Internet
Około 40% podstawowych aplikacji korzysta z netu, więc gdy go nie mamy, lista możliwości iPhone'a trochę maleje. Ale nie znaczy to, że jest kiepsko. Mapy i widgety (pogody oraz giełdy) mają offline cache.
Emaile można oczywiście ściągnąć i pracować nad nimi offline – co często robię, czasem nawet odpisuję w autobusie. Dzięki udostępnieniu przez GMaila dostępu IMAP, synchronizacja skrzynki z webmailem jest prawie perfekcyjna – przychodząc do biura telefon łapie Wi-Fi i wysyła maile oraz informację o przeczytanych listach. Synchronizuje też tagi (katalogi).
Wi-Fi działa jak zaczarowane. Łapie pięknie sygnał, zapamiętuje dane dostępowe do używanych wcześniej sieci, pozwala nawet na dokładną konfigurację jeśli ta automatyczna nie wystarcza. Jest ekstra.
Nie korzystam z EDGE, bo nie mam ochoty płacić więc nie wiem jaką prędkością się cechuje i jak to wpływa na user experience. ;) Nie wiem czy chciałbym korzystać z 3G – nie wiem ile kosztuje to raz. Dwa – była mowa, że układy 3G zżerają na razie zbyt dużo energii, co obniżyło by znacznie możliwości telefonu Apple. Tak więc – chyba jest lepiej.
Za to przeglądanie WWW jest problematyczne. Owszem, jest znacznie lepsze niż na innych telefonach, ale to nie jest nadal to. Mobile Safari radzi sobie świetnie z wyświetlaniem stron, powiększone wyglądają naprawdę ładnie, a mechanizm detekcji divów (na stronach Web1.0-compatible tabelek) działa zgrabnie, trzymając widoczny obszar podczas przewijania.
Jednak te ficzery prawie zamrażają iPhone'a. Podczas ładowania strony z solidną dawką JavaScriptu interfejs, zwykle płynny i elegancki, zacina się i żabkuje. Po załadowaniu wszystko jednak przyspiesza i działa normalnie – włącznie z przeglądaniem aktualnej strony.
Nie da się (albo nie umiem) otworzyć linka na nowej karcie (tutaj to naprawdę jest karta, nie tab ani nie strona) jeśli nie został on zakodowany z użyciem technologii z poprzedniego stulecia (target="_blank"). Zawsze można jednak dodać do zakładek i otworzyć na nowej karcie.
Kolejnym minusem jest wypełnianie formularzy – po kliknięciu na dowolne pole, 2/3 ekranu wypełnia interfejs przeskakiwania pól (poprzednie / następne) + klawiatura. Miejsca na pisanie jest naprawdę mało, a najbardziej przeszkadza to gdy chcemy zmienić pozycję kursora, a lupa chowa się prawie cała pod górną belką przeglądarki. Jest ciężko.
Genialnie rozwiązano wybór z listy rozwijalnej – jest ona przedstawiona jako rolka.
Foto
Wbudowana kamera, mimo swojej prostoty (nie ma absolutnie żadnych opcji konfiguracyjnych), sprawuje się znakomicie. Wystarczy zadbać o dobre oświetlenie i zdjęcia wychodzą w dobrej jakości. Pstrykanie działa też szybko.
Jedyny problem to umiejscowienie przycisku zrobienia zdjęcia – ciężko pstryknąć jedną ręką. Dzieje się tak dlatego, że ekran dotykowy w tej aplikacji nie rozpozna dotknięcia, jeśli już go dotykamy. Kończymy więc wyginając palce, próbując dotknąć przycisku w dolnej części ekranu.
Ale gdy mamy obydwie ręce wolne, to pstrykanie jest bardzo przyjemne. Ikonka na przycisku zmienia orientację się w zależności od położenia telefonu – choć zauważyłem ten drobiazg dopiero wczoraj.
Słuchawki i głośność
Gdyby nie telefon, to dołączone słuchawki z mikrofonem byłyby najlepszym kawałkiem elektroniki jakie miałem w swoich łapkach. Mic połączono z przyciskiem, a genialność tego rozwiązania niech pokaże historyjka:
Idąc do metra słucham muzyki i widzę jak przechodzień coś do mnie mówi. Klik, muzyka pauzuje. Odpowiadam która godzina i klikam znowu aby włączyć ją spowrotem. Po jakimś czasie nudzi mi się aktualny track. Klik, klik – włącza się następna piosenka. Po wyjściu ze stacji moje ulubione goa trance wycisza się i słyszę dzwonek. Klik, odbieram połączenie. Rozmiawiam swobodnie czytając gazetę. Klik, kończę połączenie. Stopniowo podgłaśniając się, muzyka zaczyna znów grać. Naturalnie.
Pozostając przy głośności – telefon zapamiętuje jej parę poziomów. Jeden dla rozmów, drugi dla iPoda, trzeci gdy włożone są słuchawki i włączona jest blokada głośności. Gdy słuchawki przez przypadek zostaną wyjęte, iPod pauzuje – nie ma możliwości przestraszenia połowy chodnika Behemothem.
Gdy wyłączymy dźwięki korzystając z przełącznika koło przycisków głośności, nawet aparat nie wyda charakterystycznego dźwięku (wreszcie?). W opcjach mamy znacznie więcej ustawień (wibrowanie, dźwięki aplikacji).
Dodatki
Nawet tak śmieszna rzecz jak alarm okazała się megaużyteczna. Można ustawić ich parę na raz! W ten sposób czuję się już bezpieczny rano, bo każdy z 3 kolejnych budzików ma coraz bardziej wkurzający dzwonek.
Telefon napędza odchudzony Mac OS X – jest to po prostu mały komputer. Z tego powodu, gdy hakerzy zdołali obejść zabezpieczenia, na iPhone możesz wgrać dziesiątki aplikacji, które pomnażają wielokrotnie jego możliwości i zwiększają fun. Pseudo-GPS, emulator NES (+ setki gier), zmiany skinów, ikonek, słowniki, czytniki RSS, komunikatory, terminal, środowisko Ruby. Wszystko.
I chyba ani razu nie skorzystałem z kalkulatora.
Pobór energii
Powiem tak – po tygodniu użytkowania iPhone'a zrozumiesz jak bardzo multimedialne jest to urządzenie. Tylko w podstawowej konfiguracji jest to muzyka, video i Internet. Z tego powodu twierdzę, że bateria trzyma bardzo długo.
Standardowy dzień dla mnie to iPod w drodze do pracy i podczas powrotu (1h) plus parę rozmów (5–10 min) i czasem video / Wi-Fi przed snem (kwadrans). Baterii starcza na 3 dni.
Z telefonem dostajemy kabel USB 2.0 służący do ładowania telefonu i przesyłania danych plus przejściówkę USB → gniazdko amerykańskie. Rozwiązanie bardzo wygodne, ale nie da Europejczyków. Można oczywiście kupić kolejną przejściówkę albo stary kabel do radia – pasuje do wtyczki.
Wytrzymałość
Aplikacje działają szybko, no chyba że ładujesz WWW. Nie zawieszają się też, chociaż czasami (i mam na myśli maks. 10 razy od kupienia) części interfejsu nie reagują na dotykanie – wystarczy jednak wrócić do springboarda i uruchomić app jeszcze raz.
Tyle aplikacji, duży wyświetlacz, antena Wi-Fi, kamera – wydaje się, że kruche to cacko jak diabli. Jest wprost przeciwnie. Najpierw obejrzyj filmy na YouTube – zarysowanie, upuszczanie. Później dowiedz się, że wyświetlacza naprawdę nie da się zarysować niczym normalnym (używałem spinacza i kluczy, na żyletkę nie miałem nerwów). A telefon już mi upadł, z 1,5m na podłogę (z wykładziną) i nawet się nie zawiesił.
Fin
Mimo, że ten wpis ma prawie dziesięć tysięcy znaków, nie wyczerpuje wszystkich opcji i możliwości iPhone'a. Jeśli masz okazję – przetestuj i kup go, polecam z całego serca. Mogę z czystym sumieniem powiedzieć, że to najlepsze urządzenie jakie kiedykolwiek miałem.
30 października 2007, 01:41:05 Riddle »
30 października 2007, 01:41:59 pecet »
30 października 2007, 01:44:10 Riddle »
30 października 2007, 01:45:22 pecet »
30 października 2007, 01:51:21 Riddle »
30 października 2007, 01:52:28 Yano »
30 października 2007, 01:55:25 pecet »
30 października 2007, 02:03:44 Riddle »
30 października 2007, 02:10:25 Yano »
30 października 2007, 02:23:24 Riddle »
30 października 2007, 02:44:22 Yano »
30 października 2007, 07:17:26 flegmatyk »
30 października 2007, 07:52:30 Riddle »
30 października 2007, 08:27:27 Suchy »
30 października 2007, 10:56:35 mmm »
30 października 2007, 11:00:33 Riddle »
30 października 2007, 11:08:13 mmm »
30 października 2007, 13:40:12 Piotr Usewicz »
30 października 2007, 13:57:59 Joanna (Typoagrafka) »
30 października 2007, 14:29:32 flegmatyk »
30 października 2007, 14:30:59 Riddle »
30 października 2007, 14:37:06 flegmatyk »
30 października 2007, 14:52:09 mmm »
30 października 2007, 14:58:34 Riddle »
30 października 2007, 15:29:54 grafmarr »
30 października 2007, 16:03:26 Radek_pl2 »
30 października 2007, 16:06:21 Pryngiel »
30 października 2007, 16:17:17 cimlik »
30 października 2007, 16:17:59 Riddle »
30 października 2007, 16:31:34 Piechuła »
30 października 2007, 17:00:35 Marcin / Ktos »
30 października 2007, 17:03:47 flegmatyk »
30 października 2007, 17:08:08 Riddle »
30 października 2007, 17:09:59 bazyl »
30 października 2007, 19:39:19 dRaiser »
30 października 2007, 19:40:22 Riddle »
30 października 2007, 19:41:15 pecet »
30 października 2007, 20:29:26 Radek_pl2 »
30 października 2007, 20:36:03 Marcin / Ktos »
30 października 2007, 20:40:38 Riddle »
30 października 2007, 20:42:51 Winhelp »
30 października 2007, 20:52:36 kiero »
30 października 2007, 22:50:19 Radek_pl2 »
30 października 2007, 22:52:32 gopix »
30 października 2007, 22:53:36 kiero »
30 października 2007, 23:00:17 Riddle »
30 października 2007, 23:21:11 Radek_pl2 »
31 października 2007, 09:05:49 grafmarr »
31 października 2007, 09:26:40 DRIZTEST »
31 października 2007, 09:28:23 Riddle »
31 października 2007, 10:54:07 Mariusz Ostrowski »
31 października 2007, 13:23:08 Przemion »
31 października 2007, 15:39:15 mls »
31 października 2007, 16:19:55 mls »
31 października 2007, 16:21:21 Riddle »
31 października 2007, 16:23:15 mls »
31 października 2007, 16:55:09 flegmatyk »
31 października 2007, 17:12:45 Radek_pl2 »
31 października 2007, 18:55:58 Riddle »
31 października 2007, 19:15:02 kiero »
31 października 2007, 19:50:35 Riddle »
31 października 2007, 20:14:28 mat02 »
31 października 2007, 20:24:51 Riddle »
31 października 2007, 23:25:17 mat02 »
01 listopada 2007, 02:28:30 mls »
02 listopada 2007, 01:27:56 Kasia »
02 listopada 2007, 02:56:28 Riddle »
02 listopada 2007, 08:12:58 flegmatyk »
02 listopada 2007, 12:21:59 Riddle »
02 listopada 2007, 12:24:16 mmm »
02 listopada 2007, 12:25:04 Riddle »
02 listopada 2007, 13:37:34 sol »
02 listopada 2007, 16:42:52 flegmatyk »
02 listopada 2007, 16:52:10 Riddle »
02 listopada 2007, 17:56:12 Yano »
03 listopada 2007, 00:33:49 kiero »
03 listopada 2007, 00:35:24 Yano »
07 listopada 2007, 08:44:04 T »
07 listopada 2007, 08:46:02 flegmatyk »
07 listopada 2007, 19:02:30 kropek »
07 listopada 2007, 21:13:09 mls »
07 listopada 2007, 21:16:35 Riddle »
07 listopada 2007, 21:18:31 mls »
07 listopada 2007, 21:21:53 Riddle »
07 listopada 2007, 21:39:09 mls »
07 listopada 2007, 21:41:24 Riddle »
07 listopada 2007, 21:49:30 mls »
07 listopada 2007, 23:02:56 Suchy »
08 listopada 2007, 14:24:47 mls »
08 listopada 2007, 14:27:58 Suchy »
08 listopada 2007, 14:38:31 mls »
08 listopada 2007, 15:56:04 masterson »
08 listopada 2007, 16:00:28 karolina »
08 listopada 2007, 16:17:27 Riddle »
08 listopada 2007, 16:30:05 mls »
09 listopada 2007, 04:48:15 T »
09 listopada 2007, 06:39:53 flegmatyk »
09 listopada 2007, 15:05:11 kiero »
10 listopada 2007, 18:31:28 Riddle »
10 listopada 2007, 23:35:29 mls »
10 listopada 2007, 23:37:50 kiero »
10 listopada 2007, 23:39:09 Riddle »
10 listopada 2007, 23:42:15 kiero »
10 listopada 2007, 23:44:47 Riddle »
12 listopada 2007, 02:23:44 sebek »
15 listopada 2007, 09:29:34 Konrado »
22 listopada 2007, 19:52:50 b4it's log »
22 listopada 2007, 19:55:10 kiero »
22 listopada 2007, 20:02:49 Riddle »
01 grudnia 2007, 10:54:06 wlodi »
01 grudnia 2007, 14:36:49 kiero »
01 grudnia 2007, 14:37:46 mls »
02 grudnia 2007, 21:18:02 ilm »
02 grudnia 2007, 21:21:11 iphone fan »
02 grudnia 2007, 21:38:30 Riddle »
03 grudnia 2007, 07:54:24 iphone fan »
03 grudnia 2007, 10:29:56 Riddle »
03 grudnia 2007, 14:00:38 iphone fan »
03 grudnia 2007, 14:01:32 iphone fan »
03 grudnia 2007, 14:02:18 Riddle »
03 grudnia 2007, 16:37:14 iphone fan »
03 grudnia 2007, 18:49:48 ip »
04 grudnia 2007, 22:46:46 ziooom »
05 grudnia 2007, 22:09:41 night »
11 grudnia 2007, 23:33:59 mav »
12 grudnia 2007, 08:11:37 olunia1130 »
12 grudnia 2007, 08:14:46 night »
13 grudnia 2007, 10:54:55 Lassar »
13 grudnia 2007, 20:15:08 night »
31 grudnia 2007, 11:18:01 kompsognat »
04 stycznia 2008, 04:52:04 IPhoneWymiata »
31 stycznia 2008, 16:48:03 Rockstyle »
17 marca 2008, 22:00:15 cekiel »
07 kwietnia 2008, 17:04:02 ranza »
08 kwietnia 2008, 03:01:27 Riddle »
09 listopada 2008, 08:24:40 Nazgul's Weblog »
01 grudnia 2008, 10:07:35 kamil »
01 grudnia 2008, 10:28:10 Riddle »
12 marca 2009, 22:53:22 looj »
04 lipca 2009, 15:02:10 Arek F. »
31 lipca 2009, 17:32:09 irider »