21 maja 2007
Macie swoje USA
Proszę bardzo, od dziesięciu dni prezydent Stanów Zjednocznonych może otrzymać władzę dyktatorską w razie katastroficznego zagrożenia. Które definiuje się tak:
"Catastrophic Emergency" means any incident, regardless of location, that results in extraordinary levels of mass casualties, damage, or disruption severely affecting the U.S. population, infrastructure, environment, economy, or government functions.
Czyli kolejny zamach terrorystyczny na przykład. USA stają się państwem totalitarnym, i w tym momencie naprawdę nie obchodzi mnie zdanie ludzi, którzy tego jeszcze nie widzą. Może sprawy codzienne ich za mocno przytłaczają, może nie obchodzi ich co się dzieje na świecie, może są na nie w stosunku do wszystkich źródeł informacji, które rzucają choćby cień zwątpienia na oficjalną, spokojną i wyważoną sytuację światową. Bo przecież ktoś musi być w porządku, no i jak to - USA, najbogatszy, najpotężniejszy kraj na świecie, cieszący się największą wolnością?
Bullshit!
Bush niedawno zniósł też Hebeas Corpus - naturalne prawo które mówi, że każdy więzień ma prawo do sprawiedliwego procesu, nie może być bez niego uwięziony i ma prawo szukać sprawiedliwości, gdyby uwięziono go bezprawnie. Wyobrażacie sobie to, że idziecie do pierdla za obrażenie Kaczora i o Was się zapomina?
Niedługo każdy obywatel USA będzie zmuszony posiadać kartę identyfikacyjną, Real ID. Amerykanin bez niej nie wsiądzie do samolotu, nie otworzy konta bankowego ani nie wejdzie do budynku federalnego.
USA stają się państwem policyjnym, państwem faszystowskim (faszyzm to nie tylko Hitler!) i państwem totalitarnym. Witajcie w Rzymie XXI wieku, ani nie minie stulecie a obudzicie się trzymając w rękach najnowszego iPoda na zgliszczach demokracji, której hołdowaliście taki szmat czasu.
Krzyczę, bo cały glob zapatrzony jest na Stany Zjednoczone. Media Was ogłupiają, telewizja wtłacza Wam do głów głupie seriale zniekształcające rzeczywistość oraz cukierkowe show. Wracacie po ciężkiej pracy albo szkole i macie tylko na to ochotę. Nie kojarzcie faktów, wieczorne newsy traktujecie jak szum dopóki ktoś nie zacznie mówić o konkursie na największe ciastko. Każdy głos krytyki uznajecie za teorie spiskowe (nie mając krztyny pojęcia co ten termin naprawdę oznacza) i nastoletni bunt. Stawiacie obłudne świeczki osobom które gardziły Waszą rzeczywistością, nie wyściubiacie nosa za rozrywkę, polityka Was nie obchodzi.
Świat się będzie walił, a Wy będziecie się dalej głupkowato uśmiechać. Niedobrze mi się robi jak Was widzę!
21 maja 2007, 03:36:41 Riddle »
21 maja 2007, 06:39:31 Bratbud »
21 maja 2007, 07:28:57 Koval »
21 maja 2007, 08:21:26 dunDer »
21 maja 2007, 08:23:39 Siergiej »
21 maja 2007, 08:25:40 dunDer »
21 maja 2007, 08:42:55 radmen »
21 maja 2007, 10:47:33 ech »
21 maja 2007, 12:02:39 Riddle »
21 maja 2007, 14:00:50 RazorJack »
21 maja 2007, 14:14:13 dunDer »
21 maja 2007, 14:15:28 RazorJack »
21 maja 2007, 14:21:24 ech »
21 maja 2007, 16:03:27 anoriell »
21 maja 2007, 16:08:29 Riddle »
21 maja 2007, 17:03:13 Bratbud »
21 maja 2007, 17:07:16 Riddle »
21 maja 2007, 18:21:53 DrLex »
21 maja 2007, 21:51:35 _kUtek_ »
21 maja 2007, 22:05:31 torero »
22 maja 2007, 14:17:49 ech »
22 maja 2007, 14:44:40 Riddle »
22 maja 2007, 14:52:11 Riddle »
22 maja 2007, 16:16:39 ech »